Stosowanie art. 15 zzr i 15 zzs ustawy o koronawirusie, które weszły w życie na podstawie wyżej wskazanej ustawy pociąga za sobą szereg wątpliwości praktycznych, które wyjaśniam w tymże artykule. 

 

  1. Żaden z tych przepisów nie wywołuje jakiegokolwiek skutku, polegającego na tym, że organ administracji nie może w ogóle prowadzić jakichkolwiek postępowań administracyjnych. Należy bowiem odróżnić problem biegu terminu procesowego, od samego toku (przebiegu) postępowania.

Jedyną instytucją procesową, na podstawie której organ administracji publicznej nie musiałby prowadzić dalej postępowania jest zawieszenie postępowania. Przepisy polskiego prawa administracyjnego procesowego znają taką instytucję procesową. Oczywiście prawodawca ma prawo zawiesić postępowanie administracyjne ex lege. Jednak ustawa nowelizująca nie przewiduje zawieszenia postępowania administracyjnego z mocy prawa. Tylko bowiem takie zawieszenie postępowania mogłoby spowodować taki skutek, że organ nie może i nie powinien dokonywać żadnych czynności procesowych. Bierność organu jest bowiem w systemie prawa polskiego powiązana nie z terminami procesowymi, a właśnie z zawieszeniem postępowania. Co więcej, to właśnie terminy procesowe mają mobilizować organ do załatwienia sprawy. Zatem prawodawca zrezygnował jedynie z tej mobilizacji.

Zatem każde postępowanie administracyjne może i powinno toczyć się dalej, a organ może dokonywać czynności procesowych, o czym będzie jeszcze mowa niżej.

Zmianie uległy jedynie kwestie terminów istotnych dla postępowania administracyjnego.

  1. Art. 15 zzr ust. 3 ustawy o koronawirusie nie można rozumieć w ten sposób, że organ może wzywać stronę do dokonania określonej czynności procesowej jedynie w przypadku, gdyby niepodjęcie tej czynności mogło spowodować skutek wymieniony w tym przepisie. Gdyby tak rozumieć ten przepis, to przepisy wstrzymujące lub blokujące rozpoczęcie biegu terminu mijałyby się z celem. Należałoby bowiem przyjąć, że organ może działać jedynie w warunkach tego przepisu, który sam w sobie zawiera obowiązek organu wyznaczenia terminu. Jaki zatem sens miały przepisy wstrzymujące lub blokujące termin, skoro ten przepis wręcz nakazuje organowi wskazać termin.

Właściwa wykładnia art. 15 zzr ust. 3 wskazuje na adresata tego przepisu, którym nie jest strona postępowania administracyjnego, a obowiązany do dokonania czynności wynikającej z przepisów prawa. Istota stosowania tego przepisu wynika z pojęcia „obowiązany do dokonania czynności wynikającej z przepisu prawa”, którego wcale nie należy utożsamiać ze stroną postępowania. Gdyby prawodawca chciał, aby była to strona postępowania, to napisałby to wprost, wymieniając ją obok obowiązanego, a nie zamiast.

Należy też zwrócić uwagę, iż obowiązek obowiązanego musi wynikać z przepisu ustawy, a nie z czynności procesowej. Chodzi tu np. o sytuację obowiązku złożenia sprawozdania, dokonania wpisu do rejestru. Co więcej przepis ten wcale nie jest powiązany z samym postępowaniem administracyjnym. Ustawodawca wcale nie wskazuje, że chodzi o postępowanie administracyjne, a przecież nie każdy obowiązek administracyjny musi wiązać się z toczącym się postępowaniem administracyjnym. Warto też zaznaczyć, że art. 15 zzr wcale nie reguluje tylko problemów procesowych. Ma on znacznie szersze zastosowanie, jak chociażby ten ustęp, który dotyczy Kodeksu pracy. Można wręcz odnieść wrażenie, że art. 15 zzr dotyczy bardziej przepisów prawa materialnego, niż procesowego.

  1. Art. 15 zzs ustawy o koronawirusie dotyczy zdecydowanie terminów prawa procesowego. Istotny jest ust. 4. Stosowanie tego przepisu po pierwsze wymaga wniosku organu, podmiotu, strony itd. która oczekuje uzgodnienia. To ten, który wniosek o uzgodnienie składa musi wykazać, że istnieją warunki z tego przepisu do dokonania uzgodnienia (dokładnie wyrażenia stanowiska). Poza tym samo rozważenie zastosowania tego przepisu wymaga złożenia odrębnego wniosku o zajęcie stanowiska. Rola organu, który jest zobowiązany do zajęcia takiego stanowiska sprowadza się jedynie do przeanalizowania, czy spełniono wymogi określone w ust. 4. Bez wniosku, organ zajmujący stanowisko w ogóle nie musi rozważać zastosowania tego przepisu. Problem z zastosowaniem tego przepisu rozpoczyna się dopiero jak podmiot legitymowany złoży stosowy wniosek.

Należy także zauważyć, że dotyczy to zajęcia stanowiska tylko w trybie art. 106 kpa, a nie każdego zajęcia stanowiska, które jest w ogóle prawem przewidziane. W pozostałych przypadkach stosuje się dotychczasowe zasady ogólne

 

prof. dr hab. Bartosz Rakoczy

Wyszukiwanie